Diety zapobiegające rozwojowi ognisk endometrialnych i łągodzące symptomy choroby

Co jeść, a czego nie jeść w endometriozie – jaka dieta będzie dla mnie najlepsza?

Dieta przy endometriozie jest niezwykle ważna, ale może się zmieniać w czasie, w zależności od Twojego stanu zdrowia, występujących dolegliwości i upodobań kuliniarnych. Jednak niewątpliwie jest kilka ważnych aspeków diety dla każdej endowojowniczki.

Co jeść, a czego nie jeść w endometriozie – najważniejsze zasady:

Dodatkowo sugeruje się, że nadwyżka kaloryczna, a tym samym związana z nią otyłość oraz powiązana z nią konwersja androgenów do estrogenów przyczynia się do utrzymywania endometriozy nawet po menopauzie oraz u pacjentek po wycięciu macicy.

Składniki płynu z jamy otrzewnej zawierające cytokiny zapalne, które występują w endometriozie mają toksyczny wpływ m.in. na komórki jajowe. Dodatkowo w wyniku odpowiedzi immunologicznej następuje obniżenie aktywności komórek NK, makrofagów, cytokin Th1, Th2[1].

Otyłość, odpowiedź immunologiczna na ogniska endometriozy oraz toksyczny wpływ związany z występowaniem odpowiedzi zapalnej na poziomie ogólnoustrojowym – wszystko to ma wpływ na całokształt funkcjonowania organizmu kobiety.

W endometriozie występuje przewlekły stan zapalny oraz zaburzone funkcjonowanie układu odpornościowego.

Najlepsze źródła błonnika to gruboziarniste kasze, ryż brązowy, płatki owsiane i produkty z mąki żytniej lub orkiszowej.

Tłuszcze jako budulec hormonów oraz błon komórkowych powinny być codziennie dodawane do diety, szczególnie oliwa z oliwek, oleje z nasion wiesiołka, czy lnu. Dodatkowo dietę należy wzbogacić o orzechy i nasiona.

Zaleca się picie odpowiedniej ilości wody, herbaty ziołowe, a także stosowanie ziół i przypraw. Literatura podaje także zioła jako alternatywne metody leczenia endometriozy, m.in. niepokalanek (sprzyja równowadze estrogenowo – progesteronowej) oraz korzeń mniszka (wspomaga detoksykację wątroby)[6].

Produkty, które nie są polecane w endometriozie to głównie mleko krowie ze względu na wzbogacanie go antybiotykami i hormonami oraz czerwone mięso (wołowina, wieprzowina) ze względu na stymulowanie przez nie wydzielania prozapalnych cytokin.

Dodatkowo należy wykluczyć produkty rafinowane, w tym mąkę pszenną i produkty z niej pochodzące. Szczególną uwagę zwraca się na eliminację słodyczy i tłuszczów trans, które spotkać można m.in. w fast foodach i wypiekach cukierniczych. Także alkohol i papierosy powinny być bezwzględnie eliminowane [2].

Racjonalne żywienie powinno być dostosowane do stanu zdrowia, zapotrzebowania energetycznego, czy klimatu. Posiłki powinny być zróżnicowane oraz w miarę możliwości świeże i ekologiczne. Należy wziąć pod uwagę choroby towarzyszące, objawy ze strony układu pokarmowego i ewentualne alergie i nietolerancje pokarmowe. Odpowiednia podaż mikro – makroskładników zapewnia prawidłowe funkcjonowanie organizmu[3]. Zdrowe odżywianie już od najmłodszych lat ma wpływ na równowagę hormonalną[4].

Dieta każdej pacjentki z endometriozą może być zupełnie inna.

Ponadto istnieją podstawowe zasady żywieniowe wpływające na układ trawienny chorych na endometriozę[5]:

  • skupianie się na posiłku – faza głowowa trawienia przyczynia się do aktywacji soków trawiennych zapewniając efektywniejsze trawienie,
  • dokładne żucie – przegryzanie pożywienia powinno być dokładne i powolne. Kęs należy żuć ok. 20 – 30 razy, co zapewni dobre wymieszanie go z śliną i zawartymi w niej enzymami trawiennymi. W efekcie wpłynie to na lepsze przyswojenie składników odżywczych,
  • spożycie tłuszczów omega 3 – hamują one wytwarzanie związków prozapalnych, wpływając na łagodzenie objawów chorób autoimmunologicznych oraz wyciszenie reakcji alergicznych. Ich naturalnym źródłem są tłuste ryby morskie i oceaniczne, algi, olej lniany i orzechy włoskie.

[1] Pod redakcją prof. Dr. Hab. n. med. M. Wielgosia, Endometrioza, Biblioteka ginekologa praktyka, Via Medica, Gdańsk 2010, s. 25.

[3] L. Ostrowska, Diagnostyka Labolatoryjna, PZWL, Warszawa 2018, s. 56.

[4] C.Whitlock, N.Temple, Poznaj swoje hormony, Insignis, Kraków 2019, s.75.

[5] P.Ihnatowicz, E.Ptak, Masz to we krwi, Publicat, 2017, s. 91-99.

[6] M. Stengler, J.F.Balch, R.J.Balch, Recepta na leki naturalne, ABA, Warszawa 2016, s. 227.

You may also like...